Pokazywanie postów oznaczonych etykietą teledyski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą teledyski. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 25 marca 2010

Those Seventies...

Zgodnie z zapowiedzią pora na kolejny telewizyjny teledysk. Tym razem nie byle kto, bo sam Spike Jonze i jego wariacja na temat popularnego w latach 70', emitowanego na antenie ABC sitcomu "Happy Days". Rzecz w stylu "Różowych Lat Siedemdziesiątych". Sympatyczna. A muzyka? Cóż, lekko irytujący i infantylny power pop, ale nie o to tutaj przecież chodzi.

Ciekawostka: w połowie lat 90' wideoklip ten był tak popularny (m.in. zgarnął nagrodę MTV Video Music Awards; a konkurencję miał konkretną), że Bill Gates dorzucał go do pakietów startowych Windowsa 95, huh...



A tu dla porównania intro oryginału:

wtorek, 16 marca 2010

Od przedszkola do... ?



















Jako, że mam w zanadrzu jeszcze trochę teledysków mniej lub bardziej związanych z tematyką telewizyjną, postanowiłem systematycznie wrzucać kolejne klipy.

Dzisiaj dla odmiany kawałek, do którego jak najbardziej się przyznaję i niezmiennie od lat uwielbiam. Mistrzowie w budowaniu atmosfery noir na gruncie muzycznym - Portishead.



Wojtkowi Mannowi na pewno się podoba. Swoją drogą urocza dziewczynka dysponuje zaskakująco podobnym tembrem głosu do Beth G. ^^

Czekam na takie występny w Polskiej TV, ekhm. To co lubię, czyli minimalistyczna otoczka + maksimum treści.

W następnym odcinku Weezer i jego wariacja na temat "Happy Days" popularnego amerykańskiego sitcomu z lat 70'. Utwór średni, ale klip mówiąc kolokwialnie 'daje radę'.

niedziela, 14 marca 2010

Dziecko + TV = KoЯn "Here To Stay"

Dość dawno temu, gdy nie wiedziałem jeszcze o takim nurcie muzycznym jak post-hardcore, a nazwy Fugazi, Unwound czy Refused były dla mnie czarną magią, wrażenie robiły na mnie takie kapelki jak Linkin Park czy KoЯn grające so called nu metal. Obecnie stanowczo odcinam się od tamtych czasów...

Co z tego? Ano, tak się składa, że drugi ze wspomnianych band'ów popełnił klip wpisujący się jak ulał w moje defetystyczne widzenie TV.

Stare, dobre czasy. Enjoy.